niedziela, 19 lutego 2012

weekend

Na wstępie napiszę, że przepraszam za to, że nie pisałam wczoraj, ale wybyłam wieczorem na party i jakoś tak zapomniałam. Weekend spędziłam miło z przyjaciółką, całą sobotę przesiedziałam sobie u niej w domu, a wieczorem wyszłyśmy na party. Poszłyśmy jakoś po 23 i musiałyśmy stać pod klubem godzinę, żeby nas wpuścili, bo klub był zapełniony. W sumie to podeszła do nas jakaś babka, i się pytała co tu jest i w ogóle, a nagle do nas z tekstem, że jest mamą organizatora i że może uda się coś zrobić, ale niestety klub był seerio przepełniony. W końcu weszłyśmy ze zniżką, hueaheuahuh :)) Było duuuuuużo ludzi i dwie sale+na jednej z nich leciał DUBSTEP<3 Wróciłyśmy do domu jakoś przed 4 i poszłyśmy spać. Dzisiaj wstałyśmy około 12 i na 15 pojechałyśmy do mojej przyjaciółki do babci na rodzinny obiad, bo Kasia-siostra mojej przyjaciółki, obchodziła swoje 28. urodziny. STO LAT PRZYSZYWANA SIOSTRO! Oczywiście ja inteligenta osoba, zapomniałam aparatu i nie będzie żadnych zdjęć z dzisiaj. Ogólnie to weekend był fajny. Jutro mam na 12.45 do szkoły, więc się wyśpię. Pozdrawiam misiaczki :*


macie mnie z wczoraj, przed wyjściem

i tu już w klubie



DO JUTRA

7 komentarzy: