Jeeeeej, jak mi się dzisiaj nie chciało wstawać do szkoły, ewidentna poezja. Dzisiaj miałam najgorsze lekcje w tygodniu: historia, biologia, chemia, geografia, polski, informatyka i angielski. W sumie to geografia, informatyka i angielski to spoko now. Po szkole poszłam do domu i miałam sprzątać, ale pojechałam na miasto i kupiłam torbę T_____T JEEEEEEEEJ, miałam już na prawdę nie wydawać więcej pieniędzy, kurde. Dobra mniejsza o to. Później poszłam z koleżanką do niej na tańce i stwierdzam, że tak fajnie tańczą, że łojacie. Wracając poszłyśmy na lody, spoko, szlachta chodząca po śniegu, jedząca lody. Następnie spotkałam się z przyjaciółką i poszłyśmy do niej, bo miała dla mnie prezent od jej siostry, taką fajną koszulę bijacz, dziękuję :* No i teraz jadę do Magdy, czyli właśnie mojej przyjaciółki i będzie spoczko. Nie chce mi się robić zdjęć, płaszcza, torby i koszuli to wstawię kiedyś tam. Pozdrawiam wszystkie moje misiaczki.
my placuszki :3
sieemka
zawsze ladne. <3
OdpowiedzUsuń