czwartek, 16 lutego 2012

16.02

Ewidentnie stwierdzam, że szkoła mnie wykańcza. Dzisiaj rano tak cholernie nie chciało mi się do niej wstawać, że to jest niepojęte. Jakimś cudem dostałam 4- z fizyki i jestem mistrzem. Po szkole z dziewczynami na miasto. Kupiłam płaszcz, a miałam nie wydawać już pieniędzy, niedobra jestem. 'dobra, chcę cię już, i śpimy? ale ja ci nigdy nie daję spać przecież' Jeny do powrotu Toaia pozostaje coraz MNIEJ dni, zaledwie około 24, 25? Coś około tego. Przetrwaliśmy już ponad połowę, nawet sporo ponad połowę. Muszę zacząć ogarniać prezent na jego urodziny, a nie za każdym razem iść i kupić sobie jakieś ciuchy. Plany na wieczór? Ćwiczenia z angielskiego, chemia, biologia, historia, ćwiczenia z angielskiego, chemia, ćwiczenia z angielskiego, geografia? :") Brak pytań. Jak na razie piszę sobie z Asią i resztą i stwierdzam, że wszystkich kocham. Chcę jakąś przerwę od szkoły. 


uczę się, tak tak

ja nieogarnięta, ucząca się z dziwną miną


Obiecuję, że będzie tu lepiej, po powrocie mojego chłopaka, sieeeemka

3 komentarze:

  1. ojej jakie kochane rzeczy na biurku. tak Toaiowo tam, heheszek :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. dosłownie,mnie też już wykańcza :c

    OdpowiedzUsuń
  3. ja juz padam normalnie, w ogóle się nie wysypiam przez tą szkołe ; C fajnie się wspominało <3 ''ahh, ale nie mogłam się oprzeć : C ''hahah Kocham Cię ♥

    Asia, miszcz haha :D

    OdpowiedzUsuń