no to siema!
sobota, 14 kwietnia 2012
ngoi sao le loi
Powtórzę się raz jeszcze, bo miałam pisać codziennie i coś mi nie wychodzi. Generalnie to przez to, że nigdy mi się nie chce zrzucać zdjęć na laptopo. Dzisiaj za karę będzie dużo zdjęć, ale nie mam zdjęć ze świąt o.o No bo nie było co fotografować, pierw przyszedł do mnie chłopak, a później poszliśmy na bilard, więc, ah no i w lany poniedziałek mnie nikt nie oblał, dobrze, ze Toai nie wyleciał na mnie z wiadrem wody jak spałam, z resztą on też spał to mniejsza o to. W tamtą noc narywaliśmy 987654323456789 filmików, w których przede wszystkim mówiliśmy coś tam po wietnamsku i takie tam fajnie, ale nie opublikujemy ich najprawdopodobniej, chociaż.. Może, może. Później to nie pamiętam co tam robiłam, ale dni mijały szybko. Wczoraj byliśmy na imprezie, było bardzo bardzo fajnie, ale dzisiaj rano to już nie koniecznie. Później na urodziny do Oliwi, do kota i teraz w domu. Przed chwilą zjadłam ramen *moja dieta </3*. Nie wiem o czym mogę jeszcze napisać. Zamęczę was teraz zdjęciami
środa, 4 kwietnia 2012
xyz
Tak, tak miałam pisać codziennie i oczywiście jak zwykle mi nie wyszło, ale jak nie mam o czym pisać to tak troszeczkę nudno i nie ma o czym czytać lub oglądać zdjęć, etc. Dzisiaj w sumie też nie robiłam nic szczególnego, bo nie spotykałam się z chłopakiem, wee. Najbardziej cieszy mnie fakt, że nareszcie mamy ferie świąteczne i będzie można odpocząć od szkoły, chociaż ostatnio odpoczywałam ponad tydzień, hehe (nie to, że miałam 9876545678 zaległych sprawdzianów do zaliczenia). Kupiłam w końcu buty i trochę posprzątałam, więc też jest ok. Znalazłam sporo starych pamiątek/drobiazgów (?) nie wiem jak to nazwać w sumie, zaraz pokażę na zdjęciach. Aktualnie siedzę sobie i jest mi zimno, piję herbatę i zastanawiam się kiedy w końcu będzie ładna pogoda, albo chociaż bez wiatru. Spoko, że wczoraj ze mną i Toaiem przeprowadzano wywiad <ok> my sławni w galerii. Później w domu i takie tam. ''Bad Boy'' Ogólnie to nie wiem co mam tu pisać, bardzo kocham swojego chłopaka bardzo bardzo.
jeeeezu
from Singapour
from Vietnam
from Vietnam
Jutro prawdopodobnie kolejna notka
niedziela, 1 kwietnia 2012
xyz
Oj zauważyłam, że zaniedbuję bloga coś ostatnio, a obiecywałam, że po powrocie mojego chłopaka będzie tu ciekawiej. Obiecuję poprawę, w ciągu ostatnich dni/tygodni działo się wiele ciekawych rzeczy, ale nie mam za dużo zdjęć. Kurde jak tak długo nie piszę to nie wiem o czym mam opowiadać. Wczoraj sobie byłam z chłopakiem i bratem i było śmiesznie jak zwykle, zaraz pokażę zdjęcia i filmik. Niedługo pojadę do kuzyna na urodziny, a wieczorem do kina z chłopakiem i braciszkiem ofc. Nie wiem o czym mam pisać serio jak tak długo nie piszę, dam zdjęcia, o!
zostań JP, wersja Toai
call me maybe w wersji hard
patryin'
trochę porno
uroczo
dobra, od dzisiaj postaram się pisać codziennie! :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






































