Jak mówiłam, nie pisałam przez weekend i wczoraj generalnie nie miałam już siły. Przez weekend stało się dużo dziwnych rzeczy, o których opowiadać nie będę. Dzisiaj zaczął się kolejny tydzień i dostałam 5 ZE SPRAWDZIANU Z FIZYKI! Im so proud of myself. Chciałam jeszcze powiedzieć, że zostały już tylko 2 tygodnie i wraca mój chłopak! I can't wait, serio. Zaczęłam już robić prezent na urodziny, mam nadzieję, że będzie się podobał. Nie wiem o czym mogę dzisiaj pisać, nie mam weny. Jutro sprawdzian z chemii? Spoko, nie umiem nic, wypadałoby się pouczyć, a jeszcze trzeba obejrzeć dramę u_u Notka co najmniej bez sensu.
poniedziałek, 27 lutego 2012
piątek, 24 lutego 2012
Niga nareul itjji motage jakku ni apeseo tto
Szczerze mówiąc to nie chciało mi się wczoraj już pisać notki, nie miałam humoru jak często wieczorem. Kupiłam wczoraj buty.. Dzisiaj nie poszłam do szkoły, bo miałam kartkówkę z biologii i się nie nauczyłam. Jakimś cudem ubłagałam mamę. Jedyną efektowną rzeczą jaką dzisiaj zrobiłam było to posprzątanie w szafie. Wyrzuciłam 2 worki ubrań :') Jestem pewna, że za kilka dni, nadal będzie tam bałagan.. No właśnie, zauważyliście, że zmieniłam wygląd bloga, moim zdaniem jest o 98549389272947809803razy lepszy, a jak wam się coś nie podoba to piszcie, śmiało przyjmę krytykę, wezmę to na klatę, dopisuje mi humor chyba? Nie wiem w sumie. Chciałam obejrzeć dzisiaj dramę, ale mój internet ssie pałki i muli. Jutro pojadę do cioci, czyli napiszę dopiero w niedzielę wieczorem. Pewnie będą jakieś zdjęcia, więc Was troszeczkę pomęczę. Dziękuję w ogóle wszystkim co czytają, chociaż jest was niewiele :* Może w końcu się ogarnę i zrobię zdjęcia temu płaszczowi, torbie i butom? Jeśli nie to kiedyś tam jak będę nosić to zobaczy się, nei? No ewidentnie.
Od kilku miesięcy mam jakąś manię na punkcie tej piosenki, uwielbiam Hyunę, a Hyunseung jest mraśny.
Niga nareul itjji motage jakku ni apeseo tto
Ni mam jakku naega heundeureo beoreonal ssu eopttorok
Ni ipssureul tto humchigo meolli daranabeoryeo
Nan Trou a a a ble! Trouble! Trou! Trouble Maker!
środa, 22 lutego 2012
Środa 22.02
Nie wiem nawet co mam dzisiaj napisać, mój dzień wyglądał tak samo jak każdy inny, przeciętny dzień. Zostało jeszcze 19 dni, aż wróci mój chłopak. Nie mogę się doczekać na prawdę. Wszystkie dni bez niego są takie puste i nudne, codziennie robię to samo. Co wieczór dopada mnie jakiś dół i na dodatek szkoła mnie wykańcza. Nie wiem co mam ze sobą zrobić i jestem jakaś zła, odbija się to na wszystkich. Dzisiaj pokłóciłam się z mamą. Jak zwykle było to samo, czyli, że się nie uczę, że nic nie robię, jestem leniwa, że nie mam do niej szacunku. Myślałam, że wyjdę z siebie ewidentnie. Zamknęłam się w pokoju i położyłam się ze słuchawkami w uszach. Miałam z nią jechać na miasto, ale nie pojechałam. Zasnęłam i po godzinie chyba się obudziłam. Muszę się uczyć fizyki i przepisać biologię, przydałoby się odrobić matmę. Obiecałam na dzisiaj bardziej kreatywną notkę, ale nie jestem w stanie napisać nic więcej, poza tym co dzisiaj robiłam, o tym, że nic mi się nie chce. Nie wiem w ogóle po co założyłam bloga. W sumie to obiecuję, że jak moje życie stanie się ciekawsze (kiedy wróci Toai) to będą tu o wiele lepsze notki, wtedy będę codziennie robiła coś innego, będzie dużo zdjęć i w ogóle. Przysięgam, przysięgam. Przydałoby się w końcu schudnąć, ćwiczymy, ćwiczymy. Jutro już zacznę ogarniać prezent chyba, a jak nie to przed weekend. Nie mam żadnych zdjęć z dzisiaj, więc walne jakieś randomowe swoje czy coś, nawet nie wiem.
najlepsza piosenka na świecie, how many memories
Zdjęcia nie ma, cieszcie się! :)
wtorek, 21 lutego 2012
Poniedziałek&Wtorek
Sieeeeeeeema! Nie pisałam wczoraj, bo coś mi się zacięło i nie mogłam, ale w sumie mój wczorajszy dzień był na tyle nudny, że nie ma nawet co opisywać. Poszłam na 12.45 do szkoły wróciłam po 17 wkurzona jak @#$%^&%$% i siedziałam w domu. Generalnie to miałam sprzątać. Zabieram się do tego już tydzień chyba..... No, a dzisiaj tak cholernie nie chciało mi się wstawać do szkoły, ale było spoko wszystko w szkole oprócz chemii... *świerszcze* Jutro środa i już tylko 19 dni, do powrotu mojego kota, na pewno wszystko szybko zleci, ale przyjedziesz i znowu wyjeżdżamy, na kilka dni? Do Kalisza na ślub i w ogóle opuszczę szkołę, żebyśmy mieli czas nacieszyć się sobą. Ciekawi mnie jak to będzie na wietnamsko-polskim ślubie, pewnie fajnie, kuuuurczę, can't wait U! Nie wiem już co pisać, jak na razie moje dni są nudne i szybko lecą. Jutro może będzie bardziej kreatywna notka!
my lover
niedziela, 19 lutego 2012
weekend
Na wstępie napiszę, że przepraszam za to, że nie pisałam wczoraj, ale wybyłam wieczorem na party i jakoś tak zapomniałam. Weekend spędziłam miło z przyjaciółką, całą sobotę przesiedziałam sobie u niej w domu, a wieczorem wyszłyśmy na party. Poszłyśmy jakoś po 23 i musiałyśmy stać pod klubem godzinę, żeby nas wpuścili, bo klub był zapełniony. W sumie to podeszła do nas jakaś babka, i się pytała co tu jest i w ogóle, a nagle do nas z tekstem, że jest mamą organizatora i że może uda się coś zrobić, ale niestety klub był seerio przepełniony. W końcu weszłyśmy ze zniżką, hueaheuahuh :)) Było duuuuuużo ludzi i dwie sale+na jednej z nich leciał DUBSTEP<3 Wróciłyśmy do domu jakoś przed 4 i poszłyśmy spać. Dzisiaj wstałyśmy około 12 i na 15 pojechałyśmy do mojej przyjaciółki do babci na rodzinny obiad, bo Kasia-siostra mojej przyjaciółki, obchodziła swoje 28. urodziny. STO LAT PRZYSZYWANA SIOSTRO! Oczywiście ja inteligenta osoba, zapomniałam aparatu i nie będzie żadnych zdjęć z dzisiaj. Ogólnie to weekend był fajny. Jutro mam na 12.45 do szkoły, więc się wyśpię. Pozdrawiam misiaczki :*
macie mnie z wczoraj, przed wyjściem
i tu już w klubie
DO JUTRA
piątek, 17 lutego 2012
17.02
Jeeeeej, jak mi się dzisiaj nie chciało wstawać do szkoły, ewidentna poezja. Dzisiaj miałam najgorsze lekcje w tygodniu: historia, biologia, chemia, geografia, polski, informatyka i angielski. W sumie to geografia, informatyka i angielski to spoko now. Po szkole poszłam do domu i miałam sprzątać, ale pojechałam na miasto i kupiłam torbę T_____T JEEEEEEEEJ, miałam już na prawdę nie wydawać więcej pieniędzy, kurde. Dobra mniejsza o to. Później poszłam z koleżanką do niej na tańce i stwierdzam, że tak fajnie tańczą, że łojacie. Wracając poszłyśmy na lody, spoko, szlachta chodząca po śniegu, jedząca lody. Następnie spotkałam się z przyjaciółką i poszłyśmy do niej, bo miała dla mnie prezent od jej siostry, taką fajną koszulę bijacz, dziękuję :* No i teraz jadę do Magdy, czyli właśnie mojej przyjaciółki i będzie spoczko. Nie chce mi się robić zdjęć, płaszcza, torby i koszuli to wstawię kiedyś tam. Pozdrawiam wszystkie moje misiaczki.
my placuszki :3
sieemka
czwartek, 16 lutego 2012
16.02
Ewidentnie stwierdzam, że szkoła mnie wykańcza. Dzisiaj rano tak cholernie nie chciało mi się do niej wstawać, że to jest niepojęte. Jakimś cudem dostałam 4- z fizyki i jestem mistrzem. Po szkole z dziewczynami na miasto. Kupiłam płaszcz, a miałam nie wydawać już pieniędzy, niedobra jestem. 'dobra, chcę cię już, i śpimy? ale ja ci nigdy nie daję spać przecież' Jeny do powrotu Toaia pozostaje coraz MNIEJ dni, zaledwie około 24, 25? Coś około tego. Przetrwaliśmy już ponad połowę, nawet sporo ponad połowę. Muszę zacząć ogarniać prezent na jego urodziny, a nie za każdym razem iść i kupić sobie jakieś ciuchy. Plany na wieczór? Ćwiczenia z angielskiego, chemia, biologia, historia, ćwiczenia z angielskiego, chemia, ćwiczenia z angielskiego, geografia? :") Brak pytań. Jak na razie piszę sobie z Asią i resztą i stwierdzam, że wszystkich kocham. Chcę jakąś przerwę od szkoły.
uczę się, tak tak
ja nieogarnięta, ucząca się z dziwną miną
Obiecuję, że będzie tu lepiej, po powrocie mojego chłopaka, sieeeemka
środa, 15 lutego 2012
krótki wstęp & walentynki
Nie będę robiła jakiegoś fajnego wstępu i w ogóle, bo ich nie lubię. Kilka już osób mówiło, żebym założyła blogspota, a więc proszę.
____________________________________________
VALENTINES DAY
Jeżeli chodzi o Walentynki to spędziłam je niestety bez chłopaka, ale cóż takie życie, następne na pewno spędzimy razem. Spotkałam się z przyjaciółką i pojechałyśmy na miasto+musiałyśmy zajmować się jej siostrzenicą, ale ona nie robiła żadnych większych problemów. Było fajnie. Nie spodziewałam się pewnej sytuacji, ale miło było. Dzisiaj mało napiszę, bo nie mam siły i muszę zabierać się za lekcje i naukę. Więc dodam jeszcze tylko zdjęcie moich prezentów z wczoraj :)
___________________________
Jeżeli ktoś chciałby się jakoś skontaktować:
NO TO DO JUTRA :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







